Jesteś tutaj: » strona główna

Dieta morsa

Zalety zdrowotne morsowania zostały szeroko opisane i są one znane i oczywiste dla wszystkich osób uprawiających tę formę aktywności. Istnieje jednak sposób, możliwość, lepszego wykorzystania dobrodziejstw płynących z uprawiania zimowych kąpieli a uzyskamy to dostarczając naszemu organizmowi odpowiednich składników. Pomoże to też zapobiec ewentualnym skutkom ubocznym, które mogą się pojawić jeśli organizm nie został odpowiednio przygotowany.

Na wstępie nadmienię, że nie jestem lekarzem, zawodowym dietetykiem, lecz od lat w kręgu moich zainteresowań znajdują się tematy związane ze zdrowym odżywianiem i fitness, czyli jak być zdrowym i pięknym. Jeśli w moich rozważaniach pobłądzę, proszę o rzeczowe informacje, korekty, by skonstruować najbliższe prawdzie informacje, które mogłyby pomóc cieszyć się efektami zimnych kąpieli.

Kąpiel taka na pewno jest dla organizmu wysiłkiem, szokiem, wyprowadzeniem go ze stanu spoczynkowego w stan pobudzenie, co wiąże się z odpowiedzią układu nerwowego, mięśniowego, sercowo-naczyniowego, hormonalnego i metabolizmu. Ażeby nasz organizm zareagował zgodnie z naszymi oczekiwaniami musimy stworzyć mu odpowiednie warunki.

Przede wszystkim musimy go zaopatrzyć w odpowiednie "paliwo" - pożywienie zawierające właściwe mikro i makroskładniki. Na pewno nie możemy wejść do zimnej wody głodni. Spowodowałoby to stan gwałtownego katabolizmu - rozpad komórek mięśniowych. Po takiej kąpieli będziemy szybko zmęczeni i niesamowicie głodni. Po krótkiej euforii zjemy obfity posiłek, co zminimalizuje właściwości odchudzające naszego wyczynu. Dla organizmu sytuacja nagłego szoku wiąże się z uruchomieniem zapasów glikogenu gromadzonego w mięśniach, wątrobie i krwi. Kiedy go zabraknie zaczyna czerpać z zapasów. Dobrze by było, gdyby sięgał od razu po rezerwy zgromadzone w tkance tłuszczowej, lecz nasz organizm to bardzo inteligentne laboratorium a jego celem jest przetrwanie a nie ładna sylwetka więc w pierwszej kolejności sięga po tkankę mięśniową. Żeby jednak tak się nie stało zaopatrzmy nasze ciało w odpowiedni zapas "paliwa". Nasze źródła energii to węglowodany i tłuszcz. Węglowodany są proste (te nie zdrowe - żywność przetworzona, dzięki której tyjemy i chorujemy - białe pieczywo, biały ryż, zwykły makaron, biała mąka) oraz złożone - brązowy ryż, mąka razowa i jej wyroby, makarony razowe lub z pszenicy durum. Żywność zawierająca węglowodany złożone daje nam energię na dłuższy czas. Zjedzenie miski ryżu białego nasyci nas na krótko, po chwili znowu jesteśmy głodni. Ryż brązowy (lu basmati, paraboliczny) spowoduje, że dłużej cieszymy się uczuciem sytości. Ważne, bo jeśli objemy się tuż przed wejściem do wody czekają nas niewątpliwie przykre dolegliwości żołądkowe.

Na marginesie - standartowy posiłek zalega w żołądku ok. trzech godzin. Optymalny czas posiłku przedkąpielowego to, jak myślę jedna godzina. Najcięższe procesy trawienne mamy już za sobą a "zbiornik paliwa" jest jeszcze pełny.

Co jeszcze nakładamy do naszej miski? Białko. Zdrowotne właściwości kąpieli to regeneracja nadwyrężonych organów. Głównym budulcem naszych komórek mięśniowych jest białko. Upraszczając, niektóre białka (aminokwasy) nasz organizm wytwarza sobie sam, ale część z nich musimy dostarczyć z pożywieniem. Jeśli dostarczymy mu tychże o odpowiedniej wartości biologicznej regeneracja stawów, wątroby, serca, mięśni, skóry będzie przebiegała o wiele sprawniej. Nakładamy więc do miski jajka, kurczaka, indyka (najlepiej pierś, bo chuda), chudą wołowinę, ryby morskie (łosoś, tuńczyk, makrela, śledź, sardynki). Nie wszystko na raz, spokojnie, wybieramy coś z powyższych propozycji :).

Po wyjściu z wody czujemy uczucie radości, szczęścia, euforii. To nasze hormony szczęścia dostały pozytywnego "kopniaka". Hormony i neuroprzekaźniki odpowiedzialne za ten stan rzeczy zostały zaktywizowanie. Dla nich głównym "paliwem" są tłuszcze. Jest jednak pewne "ale". Tłuszcze, podobnie jak węglowodany, są dobre i złe. Upraszczając, złe to te pochodzenia zwierzęcego oraz wszystkie poddane obróbce termicznej w wysokich temperaturach. Dobre pochodzą od roślin oraz z tłustych ryb morskich (łosoś, makrela, tran) - oliwa z oliwek i wszelkie oleje, najlepiej zimnotłoczone, orzechy, migdały, sezam, siemię lniane, słonecznik, dynia -pestki, itp. Ale uwaga - tłuszcz jest wysokokaloryczny, więc nie przesadzajmy z ilością. Tłuszcze stanowią też budulec błon komórkowych.

No to mamy miskę prawie pełną. Do kompletu brakuje nam jeszcze witamin. Raz jeszcze odwołam się do szeroko pojętych właściwości regeneracyjnych naszych kąpieli, czyli odbudowa nadwątlonych struktur naszego ciała. Zaopatrzenie w witaminy i minerały pozwoli znacznie usprawnić ten proces. Dokładamy więc warzywa, ale nie bójmy się suplementów witaminowo-minerałowych. Żywność, którą kupujemy często zostaje ich drastycznie pozbawiona zanim trafi na nasze talerze.

Nie polecam jedzenia słodyczy przed kąpielą. Nagły wyrzut insuliny spowoduje, że będziemy ospali, zaśmiecimy niepotrzebnie nasz organizm, zmniejszymy pozytywne aspekty kąpieli.

Co i kiedy jeść po kąpieli. Jeśli pobyt w wodzie był długi, intensywny - nie podam tutaj konkretnych czasów, gdyż zależy to od wydolności organizmu - wówczas, by szybko uzupełnić zapas glikogenu spożywamy węglowodany proste. Nie może to być jednak snickers - bogaty w niezdrowe tłuszcze i chemię, lecz banan, winogrona, rodzynki. Wszystkim polecałbym sok pomidorowy, bo jest bogaty w potas, który lubią nasze mięśnie (serce to też mięsień).

Kiedy nasz organizm ochłonie i wróci do stanu równowagi, myślę że czas optymalny to 30-60 min. (bardziej 30), konsumujemy miskę o podobnym składzie jak w opisanym posiłku "przedkąpielowym".

Ja osobiście skonstruowałem dla siebie następujący zestaw:

Przed kąpielą:
50g płatków owsianych górskich
15g jagód goji
10g świeżo mielonego siemienia lnianego
15g. odżywki białkowej kazeiny, 15g odżywki z białka serwatki
witaminy
L-karnityna, czarna kawa (ułatwiają spalanie tkanki tłuszczowej)

Po kąpieli
sok pomidorowy (bezpośrednio po)
30 min. po kąpieli
50g ryżu brązowego
filet z piersi kurczaka na parze - 150g (w stanie surowym)
olej rzepakowy zimno tłoczony 10g
brokuły
filiżanka kawy (bez dodatków)

Rozgrzewka przed kąpielą:
3-5 min intensywnego biegu (by pobudzić układ nerwowy)< br/> wymachy w stawach barkowych, łokciowych, nadgarstki, kolanowe, kręgosłup - skłony (żeby ułatwić regenerację stawów)
pompki, przysiady - aktywizacja układu mięśniowego.

W zasadzie to tyle. W zasadzie, gdyż by w praktyce cieszyć się dobrym zdrowiem należy przez całą dobę dbać o zasady zdrowego żywienia, ale to odrębny temat, zapewnić sobie właściwą regenerację - sen, odpoczynek i korzystać z innych form aktywności.

Czekam na wszelkie uwagi (te krytyczne też)

Cezary Ziętek (czesare@wp.pl)

morsowanie.pl zostań morsem